czwartek, 18 lipca 2013

Rozdział 16

KAMILA :


Siedziałam z Lewandowską na korytarzu czekając z maleństwem na Roberta i Łukasza spóźniających sie juz 30 minut.
-On mnie kiedyś do grobu doprowadzi, zadzwonie do niego- denerwowała się Anna " No mogę wiedzieć jaśnie panie gdzie wy jesteście i za ile bedziecie ?.... ok no pa "
- Już są w drodze ?
- Tak za chwilę będą.
- Aniu, a kiedy twoja mama będzie ? 
- A w sobote i wszystkiego sie dowiemy - uśmiechnęłą sie
- Aha, dobrze
Wreszcie po nas przyjechali. Siedziałam w samochodzie na tylnim siedzeniu bo Robert powiedział że kategorycznie nie będzie siedział z tyłu.
Na zewnątrz byłam taka uśmiechnięta i w ogóle, ale w środku zalewałam sie  gorzkimi łzami. Ciocia tez nic nie wiedziała o adopcji. O mojej matce nie wiedział nic a nic, czy mnie kocha a jeśli mnie kocha to dlaczego mnie oddała ? na nic nie znam odpowiedzi. Nie wiem co robić. Jesteśmy w domu. Łukasz poszedł spać a ja siedziałam z kubkiem kakao i rozmyslałam. Może mnie kocha ?- kolejne niewyjaśnione pytanie. Już 1.28 ide spać.Obudziłam sie rano. Łukasza nie było obok mnie wstałam ubrałąm sie i zeszłam do kuchni. Gdy mnie zobaczył uśmiechnął się ciepło i powiedział cześć kochanie. Odzwzajemniłam gest, nalałam sobie kawy i usiadłam na przeciwko mojego ukochanego. Patrzył na mnie badawczym wzrokiem jakby chciał zajrzeć wgłab mej duszy. Za chwilę mam iść do Ani pomóc jej w przygotowaniach do przyjęcia. Zakomunikowałam Łukaszowi że wychodzę i powędrowałam do Ani :)




Ale nudnyyyyy, Boże flaki z olejem są ciekawsze niz to co napisałam wyżej.... -,-' Chciałam zakomunikowac że wszystkich rozdziałów jest 20 i epilog i wszystko jest już napisane :) Rozdziały jak będę mogła to będę publikowała codziennie :) 
Dziekuje za uwagę i zarazem chciałam polecic bloga 
http://limit-szczesliwych-dni-wyczerpany.blogspot.com/ 
oraz stronke na facebooku 
Co jak co ale polscy kibice są zajebiści " 



I foty :
sty
stylizacja Kamili ;D 

środa, 17 lipca 2013

Rozdział 15

Z perspektywy Łukasza

Obudzili sie wszyscy ( odziwo ) o 17, mysleli. Wszystko było czyste, kurze starte i zero smieci na podłodze a to za sprawą Marco który obudził sie o 3 nad ranem i postanoił być sprzątaczką...Nie wnikajmy...Na szczęscie nikt nie zwymiotował na dywan :) Kac męczył wszystkich.
-Ej a Lewy gdzie - zapytałem
Nikt go nie widział, zaczęliśmy wołać krzyczeć i go szukać nigdzie go nie było. Strasznie sie baliśmy ale nie tego ze może mu sie coś stać bardziej baliśmy sie że nam Anna "karate kid" Lewandowska cos zrobi.. 
Postanowiliśmy go poszukać na zewnątrz..
- A może nam nic nie zrobi- odezwał sie Marcin
- Prawie ci rękę złamała jak ją za dupe chciałeś złapać wiec pomysl co cie czeka za zgubienie jej męża- tym razem Wojtek zabrał głos.
- A no co prawda to prawda- odparł troche przestraszony Wasyl
- A jak nam nogi połamie ? Ja chce zagarać jeszcze w tym sezonie- tym razem usłyszeliśmy Marco
Jakie było nasze szczęscie gdy na wycieraczce ujrzeliśmy śpiącego Roberta, który sie przebudzał
-O chłopaki cześć
- Jakie cześc jakie cześc my tu ze starchu umieramy a ty cześc... 
Weszliśmy do domu i przyrządziliśmy obiad, oczywiście nie obyło sie bez drobnych wypadków czyli Wojtek przeciął palca a Kuba i Marcin sie potknęli o tabletki leżące na podłodze o.0. Po zjedzeniu posiłku zasiedli do fify.
Borussia - Arsenal
Robert- Wojtek
Wszyscy naturalnie byli za Borussia tylko Marcin był po stronie Arsenalu żeby Wojtkowi smutno nie było..
wynik 2:2
-Mam pomysła- powiedział Kuba udając Ferdynanda Kiepskiego, troche nie do końca mu wyszło ale nie czepiajmy sie.. Zróbmy karaoke.
Swietny pomysł - odpowiedzieli chórem
Śmiechów nie było końca
Mario i jego wykonanie piosenki "Żono moja" było powalające 
- Ono, moja, ece moje....





No i 15 Dziekuje za 7500 wejść kocham was <33 
Pozdrawiam Żaneta :** 

Świetnie by było jak by było 20 komentarzy :**

poniedziałek, 15 lipca 2013

Rozdział 14

   Boże, co za człowiek. Po dość krótkiej chwili Robert wstał. Nie no takie rzeczy sie nie zdarzają codziennie, zostałem ojcem, wiem jak to uczcimy...... sweet focia na facebooka.. no juz ustawiamy sie .
Lewy, piecze cie coś ? - zapytałam
- Nie no coś ty, to świetny pomysł. Nie wiem o co wam chodzi.
- Robert, nie męcz ucha i idź do domu przygotuj dom na przyjęcie naszego dziecka, a nie trujesz nam tu- tym razem głos zabrała Ania.
-Dobrze, tylko sie nie denerwuj
- No idź
- Ale tak w sumie to po co mam przygotowywać dom, przecież wszedzie jest czysto a pokoik dla dziecka już od miesiąca jest zrobiony..
- No tak ale znając ciebie to zrobisz " lekkie" party i będzie, delikatnie mówiąc syf jakich mało
- Co prawda to prawda, a tak na marginesie moja kochana, najpiękniejsza, najłaskawsza..
- Tak mogą u nas wszyscy nocować
-Dzieki, kocham cie
- Ej, wracaj tu !
- Tak kochanie ?
- Tylko nie zwymiotować mi na dywan !
- Oczywiście, Łukasz chodź mi pomożesz...
-Ok, spk
- Łukasz tylko nie schlać mi sie tam bardzo- znów ja zabrałam głos
- Dobrze, pa
Po tym jakże romantycznym zdarzeniu wybiegli z sali a ja zostałam sama ze świeżo upieczoną mamą.
-Kamila, co sie dzieje ?
-Nic, przynieść ci coś ?
- Nie zmieniaj tematu
- No dobrze, no bo chodzi o to że wczoraj sprzątałam szafe rodziców i tam było takie pudełko, zajrzałam do niego i zobaczyłam, listy, zdjęcia i dokument mówiący o tym że jestem adoptowana. Było tam też zdjęcie mojej prawdziwej matki, wiem że nazywa sie Bluegienka * i mieszka w Pruszkowie.
- Bluegienka ? Wtf ?
- No wybacz ja jej tak na imie nie dałam..
-No faktycznie, ale zaraz zaraz w Pruszkowie tam mieszka moja mama Alicja * i zna wszystkich napewno nam powie, jak przyjadą z mamą Roberta zobaczyć małą.



U Roberta...
Było juz grubo po 2 i tylko pięciu Polaków wytrzymało napięcie %, Kevin, Marco,Mario i Mats spali zalani.
Pięciu bohaterów wieczoru to oczywiście Robert, Wojtek, Marcin zwany Wasylem, Kuba i Lukasz. Byli już dość mocno oprocentowani i zaczęło sie w Marcinie obudził sie tancerz wieć wziął mopa i tańczył szepcząc przy tym czułe słowka do niego, zdruzgotany Kuba otworzył okno i zaczął wołać "Zdzichu, Zdzichu gdzie jesteś ? kocham cie, wróć do mnie !!" Tak na marginesie to "Zdzichu" to mucha która chwilę wczesniej wycieciał oknem, reszta postanowiła że będą hydraulikami i rozwalili kran i zmywarkę. Po 5 rano wszyscy zasnęli, najgorzej było z Kubą ale i on wkoću zasnął. Pomińmy fakt że każdy zasnął w innym miejscu...






Proszę  bardzo i oto kolejny... Wiem długo mnie nie było no ale cóż. Jeszcze jakieś 4-5 rozdziałów i epilog i do widzenia  państwu, ale nie tak szybko mam pomysł na jeszcze inne opowiadanie, ale wszstko w swoim czasie :)

Pozdrowionkaaa Żaneta :**


Aha i jeszcze jedno polecam fantastycznego bloga naprawde warto zajrzeć <33
http://life-is-sometimes-cruel.blogspot.com/


fotki kiedy indziej bo już nie mam czasu

piątek, 5 lipca 2013

Ważne !

Chwilowo nie mam swojego laptopa :( Tego posta pisze z komputera mojej siostry, bo tylko na chwilkę mogłam wejść ;D Więc obiecuję że jak odzyskam mojego laptopa to wszelkie zaległosci nadrobię i u każdej z was skomentuję rozdziały ;D A na pocieszenie mam to że napisałam w zeszyciku 3 kolejne rozdziały wiec jak dostane laptopa to opublikuję :P Powinnam dostać w nastepnym tygodniu :) Mam nadzieje że nie będziecie na mnie zbytnio złe :) Pozdrawiam Żaneta :**

środa, 19 czerwca 2013

Rozdział 13

Ten rozdział w pełni dedykuje mojej kochanej kuzynce Kasi która go przepisuje z mojego zeszyciku bo ja mam romans z biologią -,-' Mam nadzieje że nie bd dużo błędów xD KC Kasia <33


< Nie bd. błedow ^^ Ja to wiem.. ~ Kaśka. ;3 >

- A Ciebie pukać nie nauczyli ?
- Pukanie, to mam opanowane do perfekcji. Co w sumie widać po Pani w moim pokoju.
- Lewy, świntuchu ! Zrobiłeś biednej Ani dziecko, a teraz się wygłupiasz.
- Wiesz, ona jakoś się nie sprzeciwiała, kiedy...
- Cicho, przestańcie świnie ! - zbulwersowałam się.
- Dobra, ubierzcie się i na dół.
- Ok, ok.
Ubraliśmy się i zeszliśmy na dół. Chodziliśmy po plaży, galeriach itp.
4 dni później.
Nadszedł czas powrotu. Tak ciężko było nam się rozstać z Kretą, lecz chłopaki musieli zacząć przygotowania do następnego sezonu. Usiedliśmy wygodnie w fotelach i wystartowaliśmy. Byłam trochę zmęczona, więc zasnęłam oparta o Ukochanego...

Nagle usłyszałam wołania, że samolot spada, kazali nam zapiąć pasy i zachować spokój. Jak ja kurwa miałam zachować spokój, kiedy zaraz z hukiem pierdolnę o ziemie ?! Pomyślałam wtedy o Zuzi, cioci..Spadliśmy... Runęliśmy na ląd.. Straciłam przytomność. Po chwili się ocknęłam, zobaczyłam głowę Łukasza na moich kolanach. TYLKO GŁOWE ! Tułów leżał obok mnie. Zaczęłam piszczeć.
Poczułam jakby ktoś oblał  mnie lodowatą wodą.
Obudziłam się, okazała się, że to spadanie, ta katastrofa to był tylko zły sen.

- Przepraszam kochanie, ale zaczęłaś piszczeć przez sen,  potrząsałem Tobą, ale nie obudziłas się więc musiałem użyć ostrzejszych środków.
- Dobrze, dziękuję.

Wysiedliśmy z samolotu i udaliśmy się do swoich domów.  Jutro chłopcy mieli  na obóz przygotowawczy do Szwajcarii. Była 1.00 a mi tak strasznie chciało się spać, że szybko zasnęłam. Ostatnio bardzo dużo śpię. Rano obudziłam  się o 7.00. Łukasza już nie było, na stole zostawił mi kartkę.

'' Kotku, wrócę za tydzień bardzo Cię kocham i już tęsknie. <3
                                                                       Łukasz. ''
Obok tego była czerwona róża. Ubrałam się i pojechałam po małą. o 10.00 byłam w domu bo jeszcze zjadłam z małą śniadanie u cioci. Wróciliśmy do domu, położyłam małą spać, a sama zadzwoniłam do Anki.

- Hej mała co jest - zapytała Ania.
- Siedzę i się nudzę. - odpowiedziałam, weź do nas wpadnij.
- A z miłą chęcią, za 10 min. przyjadę, ok?
- Ok, ok.
 Zadzwoniłam do cukierni po ciasto. Przyszła Ania.
- Hej - pocałowałam mnie w policzek.
- Hej, wejdź. -  odwzajemniłam gest.

Zadzwoniłam telefon grubaska.
-  Nie Robert, nie rodzę. Jak jeszcze raz do mnie zadzwonisz w sprawie porodu to ci tak nakopie do dupy, że nie wstaniesz !!! Kocham cię :*

No kurde dzwoni do mnie co 5 minut i pyta czy nie rodzę.
Ktoś zapukał do drzwi..To była Agata.
- Cześć
-Cześć, mogę ?
- Jasne wchodź
- Cześć Ania
- Hej, hej
- O Boże...
- Co jest Anka ?
- Wody mi odeszły.. RODZĘ ! 
- Jedziemy do szpitala, Aga zostaniesz z Zuzą ?
- Pewnie, jedźcie.

W drodzę do szpitala :
Po 4h. krzyków Anki z sali wyszedł lekarz i pielęgniarka z dzieckiem.
- Przepraszam, mogę wejść do Anny ? - zapytałam.
- Za chwilę przewieziemy ją do specjalnej sali i będzie Pani mogła ją zobaczyć.
- Dobrze, dziękuję.

Po chwili weszłam do sali, Ania leżała na łóżku. Nagle do sali wparował Robert.
- Ania co z Tobą ?!
- Wszystko dobrze. Mamy córeczkę kochanie.
Po tej wstrząsającej wiadomości Robert zemdlał.










Pisała dla was rozdział Żanety, Kaśka Metalowiec. ^^ \m/


No tak moja kuzyneczka przepisała rozdział za co bardzo dziekuję <33
ONA SŁUCHA METALU <33
Po raz pierwszy jestem zadowolona z rozdziału ale ostataeczną opinię zostawiam wam ;D

POZDRAWIAM ŻANETKA I KAŚKA ;D

JESTEŚ ? SKOMENTUJ, DAJ MI MOTYWACJĘ DO DALSZEGO PISANIA

I na koniec tradycyjne fotki wybierane z Kaśka Metalowcem ;D





 Kama i jej styl..



     Dziecko ;D



niedziela, 2 czerwca 2013

Liebster Award

Po pierwsze to jestem w mega szoku, że All I need is love nominowała mnie do Liebster Award , naprawde się nie spodziewłam o.O Ale bardzo ale to bardzo dziekuje <33

No to odpowiadam na pytania...

1. Jak masz na imię  ?
- Żaneta :D

2. Ile masz lat ?
- 14

3. W jakim województwie mieszkasz ?
- W podkarpackim <33

4. To jest twój pierwszy blog, czy jest ich wiecej ?
- No wiec, wcześniej napisałam i opublikowałam krótkie opowiadanie, a ten blog jest moim pierwszym

5. Co jest twoja pasją ?
- Piłka nozna <33 troszkę fotografia

6. Co lubisz robić ?
- Oglądac mecze, grać w noge, spotykac się z przyjaciółmi

7. Masz ulubiony klub piłkarski ?
- Mam , Borussia Dortmund <33

8. Kto jest twoim ulubionym sportowcem ?
- Naj naj naj ulubionym no to Robert Lewandowski, a poza tym to Marco Reus, Mario Goetze, Łukasz Piszczek, Kuba Błaszczykowski..

9. Jak planujesz swoja przyszłość ?
- Oj to bardzo trudne pytanie ale raczej psycholog sportowy :)

10. Jestes jedynaczką, czy może masz rodzeństwo ?
- Mam 2 braci i 2 siostry :D

11. Czytasz moje opowiadanie ?
- Oczywiście, z zapartym tchem <3


Szkoda, że nie moge nominowac osoby która mnie nominowała :( Ale teraz ja nominuje :

http://bvb-ada-story.blogspot.com
http://zakochana-w-lewym-bez-pamieci.blogspot.com/
http://pilkarz-z-borussi-moim-zyciem.blogspot.com/
http://i-will-be-always-myself.blogspot.com/
http://ja-i-ty-qwe.blogspot.com/
http://moda-na-dortmund.blogspot.com/
http://milosc-zakazana-najbardziej-kusi.blogspot.com/
http://skradles-mnie.blogspot.com/
http://lewy-elena.blogspot.com/
http://wsrodkuserc.blogspot.com/
http://bvbstory.blogspot.com/

I moje pytania :
1. Ulubiona piosenka ?
2. Ulubiony spotrowiec ?
3. Jakie jest twoje hobby ?
4. Czy lubisz piłkę nożną ?
5. Ulubione danie ?
6. Ulubiona pora roku ?
7. Kim chciałabyś zostac w przyszłości ?
8. Masz rodzeństwo ?
9. Lubisz mojego bloga ?
10. Jak spędzasz wolny czas ?
11. Kiedy się urodziłaś ?

Jeszcze raz dziekuje za nominacje <3